sobota, 23 maja 2020

W najwyższej warstwie pomyj przeczystych

Nieżyciowa okrutnie, chociaż biogeniczne
Procesy wszczynająca, fala dziś uderza,
Wplatana w herbaciano-kawowe wytyczne,
Skrzywione jak od wieków gnie się Krzywa Wieża.

czwartek, 7 maja 2020

Zwykły spacer podwiejski (ale biegiem (trzecim))

Z piersi znów się wyrywa, pędzi, gna, ucieka
Przed szarą codziennością, sama czasem goni
Słońca mały promyczek, nowa myśl człowieka,
Drogą, lasem, w powietrzu lub w jeziora toni.

poniedziałek, 4 maja 2020

Nie kora róż lecz drzew owocnych

Na łodyg ostre końce, wyschnięcie strzelistych,
Jak wodociągów skansen starej wieży ciśnień
Dostojność prezentuje, niechybne domysły
Nadziewać już zaczęły bezpestkowe wiśnie.

sobota, 2 maja 2020

Szereg owi chłopi kują, póki zimny

Wzburzonej porządkowań fali, ściśle wstępnie,
Jak wstąpił prolog pierwszej części introdukcji,
W zleżeniu przerdzewiała góra się dziś zlęknie.
Najstarszy nawet ugnie się pręt piękny, smukły.

czwartek, 30 kwietnia 2020

Kapsle (od szampana) zwiększą przyczepność do murawy

Od progu już się cisną, w obuwiu niezmiennie
Z nóg do nóg przekładanym, rwetes nieustanny
Czyniąc, studentów hordy, aby potajemnie
Uśmiech skraść tutaj Głównej Dyrektor*, Adrianny.

środa, 29 kwietnia 2020

Niektórzy tym nawet serfują

Roślinki sympatyczne, tak zwane dmuchawce - 
Nawet z okna ten widok łatwo mnie poruszy,
Gdy kwitną. A jak siądę przed domem, na ławce,
Aromat ich subtelny lekiem dla mej duszy.

wtorek, 28 kwietnia 2020

Atak na informacyjną zdolność dowództwa? A gdzieżby!

Czy wyglądać wciąż będę, kiedy niespodzianie
Ważniak jakiś się zjawi lub tak zwana "szycha"?
W obejściu kulturalnym moim tu przystanie,
Spojrzy jak rzeczywistość nadal się rozsycha?